Blog

TRENING FUNKCJONALNY TO BZDURA!

TRENING FUNKCJONALNY TO BZDURA!

TRENING FUNKCJONALNY TO BZDURA!

A może po prostu zaczniemy nazywać rzeczy po imieniu i poprawnie dopasujemy dane formy treningowe do definicji. Do stworzenia tego wpisu zainspirowała mnie kampania reklamowa jednego z klubów fitness, który na facebooku prosił fanów o zadecydowanie reakcją jaki typ treningu realizują. Podczas gdy po prawej stronie przedstawiony był atleta wykonujący przysiady i miał podpis „TRENING SIŁOWY” po lewej widniała ilustracja z osobnikiem ćwiczącym na TRX z dopiskiem „TRENING FUNKCJONALNY” – z tego typu kampanii jak i wielu filmów na Youtube, propozycji treningowych znanych trenerek fitness możemy wywnioskować,że trening „FUNKCJONALNY” to przede wszystkim używanie wymyślnych akcesoriów i sprzętów – im bardziej udziwniony – tym bardziej funkcjonalny … ehhh … nie zgadzam się !!

A co jeśli powiem Wam ,że odnosząc się do definicji tego rodzaju treningu to :

1.Żonglowanie z przepaską na oku na bosu TO NIE TRENING FUNKCJONALNY

2.Wskakiwanie na piłkę szwajcarską trzymając różowego kettla TO NIE TRENING FUNKCJONALNY

3.Robienie jednonóż przysiadu na linie rozwieszonej na …. Ajj no dobra, poleciałem… w każdym razie pewnie już doskonale wiecie o jakie przykłady mi chodzi.

Taki pokaz akrobatyki może być tylko w bardzo marginalnym procencie rzeczywiście uzasadniony – najczęściej jednak będzie znacznie bardziej mniej FUNKCJONALNY niż konwencjonalne ćwiczenia ze sztangą lub ciężarem własnego ciała. Bo właśnie prawdziwy trening funkcjonalny to trening skrojony na miarę ! Jest to trening wszechstronny, dopasowany do konkretnego trenującego , oparty na wzorcach ruchowych i przede wszystkim mający CEL, jakim jest usprawnienie pożądanych zmian w układzie ruchu lub cecha motorycznych. Dlatego tez dla przykładowego bywalca siłowni np. pracownika biurowego szykującego się na sezon narciarski nierzadko bardziej funkcjonalne na danym etapie będzie wykonywanie przysiadów z rosnącym obciążeniem przeplatane z bardziej egzotycznymi (wizualnie) formami z wykorzystaniem sprzętu treningowego, niż chwianie się na bosu na początku swojej przygody z treningiem. Zawsze najważniejsza będzie znajomość podstawowego ruchu, który ewentualnie w przyszłości będziemy utrudniać dodatkowymi bodźcami , którymi może być dodatkowy ciężar, a nie powierzchnia niestabilna, na którą uparł się trener mający na celu z treningu uczynić akrobacje cyrkowe bez rzetelnego uzasadnienia. Trening funkcjonalny to trening zarówno z wykorzystaniem TRX, piłek, odważników kettlebell, ale również i ten z wykorzystaniem sztang ,hantli, lub drążka – tutaj nie chodzi o wybór sprzętu , a pewną metodykę.

Aby ćwiczyć funkcjonalnie  polecam  zastąpić sztuczne utrudnianie i udziwnianie ćwiczeń  np. metodyką treningową opartą na zasadach omawianych przez np. jednego z najlepszych trenerów przygotowania motorycznego Verna Gambette w swoim książkach (Athletic Development: The Art & Science of Functional Sports Conditioning)

-każde ćwiczenie powinno mieć swój określony cel i miejsce w planie treningowym

-stabilizacja oraz równowaga są podstawą każdego treningu

-trenuj ruchy – nie mięśnie !

-trenuj centralną stabilizację CORE, a następnie siłę kończyn

-trenuj najpierw z wykorzystaniem własnego ciała – dopiero potem z obciążeniem zewnętrznym

-zwróć uwagę na stabilność stawu , zanim zajmiesz się jego mobilizacją

-trenuj podstawowe wzorce ruchowe, zanim zajmiesz się ruchami typowymi dla danej dyscypliny

-trenuj siłę przed wytrzymałością siłową

-trenuj szybkość przed wytrzymałością szybkościową

-trenuj ruch w wielu płaszczyznach

Podsumowując – nie dajcie się nabrać na mit „treningu funkcjonalnego” jako treningu stojącego w opozycji do treningu z ciężarami. W istocie trenowanie na TRX można, a nawet warto połączyć z klasycznymi, dla niektórych być może topornymi metodami treningowymi.